Ugotowani 😉

Faceci to cwaniaki są. Kombinują i to na wszystkie strony. Ostatnio mój S, też próbował.
W którąś sobotę byliśmy cały dzień poza domem. Obiad zjedliśmy na tzw. „mieście”. Na niedzielę też mieliśmy plany, więc gdy dzieciaki już zasnęły, to zabrałam się za gotowanie zupy. Do kuchni przydreptał Szanowny.

S: Co robisz?
Ja: Zupę na jutro.

Postał, pokręcił się po kuchni, coś tam pobablał pod nosem i w końcu pyta:

S: Pomóc Ci?
Ja: Pewnie, dzięki. Przygotuj garnek i wstaw wodę.
S: Który garnek?
Ja: Ten co zawsze.
S: Czyli?
Ja: Średni z kompletu.
S: A wody ile?

Ha! Cwaniak. Myśli, że mu się uda. Nie ma mowy. Wiem co się święci. Bedzie pytał tak długo i o wszystko, że w końcu się wkurzę i sama zrobię. Nie ma! Ja Ci pokażę.

Ja: Pół garnka.

Patrz no, cały nalał. Haha, no dobrze kombinuje muszę przyznać.

S: I co teraz?
Ja: Wstaw i wrzuć mięso, a potem obierz ziemniaki, proszę.
S: Na który gaz?

No w mordę. Dobry jest. Ja już się zagotowałam. Szybciej jak ta zupa. Ale nie, nie dam się. Odwróciłam się do niego z uśmiechem i mówię:

Ja: Na ten środkowy kochanie.

Stanął jak wryty. Popatrzył na mnie i też się uśmiechnął. A kiedy ja odwzajemniłam uśmiech, on parsknął śmiechem i pyta:

S: Nie udało mi się?
Ja: Niestety nie, ale nieźle Ci szło.
S: No nic trudno, muszę wymyślić coś innego.
Ja: Zdecydowanie. A najlepiej, to już zacznij wymyślać, co jutro ugotujesz na obiad.

Photo by Iza.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez zezwolenia autora zabronione.

3 uwagi do wpisu “Ugotowani 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s